Uprawiam bardzo trudny zawód: BYCIE AŚKIEM :D Trochę Bollywoodu, Kollywoodu i Tollywoodu. Trochę Fotografii na tej MASALI
Bollywood.pl

Blog > Komentarze do wpisu
Dżem - Skazany na bluesa

Prawdziwa nazwa zespołu to - Jam (zbiorowego muzykowania, improwizowania na zaplanowany temat, popularnego między innymi wśród zespołów grających jam rocka), ale ktoś się dawno temu pomylił i napisał Dżem. I tak już zostało.

Obejrzałam jakiś czas temu w telewizji polskiej "Skazany na bluesa" Jan Kidawa-Błońskiego. Podobno reżyser pochodzi z rodziny Ryszarda Rydla o którym jest ten film. Chyba tego wokalisty nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego legenda w Polsce jest bardzo znana, choć czasem się zastanawiam czemu.


Być może, że my też chcemy mieć takiego Jima Morrisona i całą otoczkę z nim związaną. 


Nie ma w domu żadnej płyty Dżemu, a jego 6-7 "hitów" znam bardzo dobrze. Ba na pamięć słowa... Coś jednak w tej muzyce musi być.

Ale od początku. 

Film to odtworzenie najważniejszych informacji o liderze zespołu Dżem. Wstąpienie do zespołu, ślub, początki z narkotykami, konflikt z ojcem zomowcem, problemy z tożsamością, niedoścignione marzenia i wsiąkanie coraz bardziej w narkotyki dzięki którym sfera marzeń się poszerzała i poszerzała... A do tego dorosłość i odpowiedzialność. Jego chęć ucieczki od rzeczywistości była tak duża, że w końcu mu się udało... 


Ja uważam, że jego żona to święta kobieta była. Mieć narkomana w domu i znosić to wszystko... Ale film skrótowo traktuje wszystko co dotyczy prywatnego życia Rydla. Reżyser nie stara się dociekać dlaczego brał, ile razy próbował przestać, gdzie grał, ile koncertował... Niewtajemniczeni ciężko rozeznawaliby się w tej historii. Ale wszystko płynnie przeplata się z muzyką i tekstami oraz skupia się głównie na nich. Bo jeśli to miała być autobiografia to moim zdaniem szanowna ekipa poległa.

Dobrze mi się go oglądało. Muzyka na prawdę robi swoje. Choć  nie wiem czy Tomasz Kot jakoś super sprawdził się w tej roli... Żonę Rydla zagrała (a raczej migała na ekranie) Jolanta Fraszyńska. Jednak uważam, że chyba im się udało zmierzyć z takim tematem jak film rockowy (muzyczny) o legendzie i idolu zbuntowanych mas.

Jak powiedział mi kolega w pracy po obejrzeniu tego filmu sięgną po płyty Dżemu - to chyba dobry skutek.

Jedno jest pewne Ryszard Rydel stał się fenomenem w Polsce szkoda tylko, że po śmierci. Ciekawe co było jego inspiracja do stworzenia takich hitów jak Whisky moja żono, List do M , Czerwony jak cegła czy Wehikuł czasu... Mała aleja róż, Sen o Wiktorii  - Śląsk, hipisowski bunt, miłość, blues kolegów z Dżemu czy może narkotyki?

Paw:


W życiu są piękne tylko chwile: 


A co się stało z zespołem teraz?

Był jakiś czas temu jeden większy przebój z kolejnym młodym wokalistą, "Do kołyski", ale na razie cisza po wypadku samochodowym jaki miał miejsce 2-3 lata temu.

Ale ta smutna pieśń też mi się podobała...


Dlatego jeśli lubicie takie klimaty to film polecam.
niedziela, 16 sierpnia 2009, asiek_bolly

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/08/20 11:56:39
Gola, też z nim ładowała przez jakiś czas. Zresztą odeszła w 2007 roku.
"Jedno jest pewne Ryszard Rydel stał się fenomenem w Polsce szkoda tylko, że po śmierci. Ciekawe co było jego inspiracja do stworzenia takich hitów jak Whisky moja żono, List do M , Czerwony jak cegła czy Wehikuł czasu... Mała aleja róż, Sen o Wiktorii - Śląsk, hipisowski bunt, miłość, blues kolegów z Dżemu czy może narkotyki?"

Wszystko po trochu. Warto przeczytać książkę "Rysiek" Jana Skaradzińskiego. Można znaleźć odpowiedzi na całą masę pytań jakie zadałaś. Czyta się przyjemnie, masa rękopisów, zdjęć i śląska gwara bijąca z przytoczonych dialogów.

B.
-
2009/08/25 12:51:19
Dziękuję, Ci bardzo. Na pewno sięgnę. Ooo to nie wiedziałam, ze Gola też brała... Widzialnym, że odeszła, tylko czemu tak wcześnie... kiedyś oglądałam z nią rozmowy w toku. Wyglądała na sprawną pełną życia babkę.